• Wpisów:14
  • Średnio co: 80 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 02:45
  • Licznik odwiedzin:3 525 / 1215 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przeglądam moją sesyjkę zdjęciową z zeszłego roku i tak sobie analizuję.
I tak przedstawiają się moje wnioski.
Ale ja byłam kiedyś brzydka.
Tfu, tfu. Nie znaczy, że teraz jakoś przesadnie zadufana jestem w sobie, ale widzę sporą różnicę. A jak jest z wami?
KFC czy Mcdonald? Kurze mięso czy krowie? W Anglii lepsze krowy. Nigdy nie pomyślałabym o przeniesieniu się na jedzenie z maca. Cóż. W rezultacie i tak nie powala smakiem. Faszerują ludzi suchym żarciem jakby żałowali sosów.
U mnie aktualnie na zegarku widnieje 01: 03. Jak zwykle głód mnie dopadł, ale na noc obżerać się nie będę.
Moja codzienna rutyna:
>po prostu wstać z łóżka, bo jednak kiedyś trzeba. Nie ważne, że to nie ma sensu, bo zaraz znów będziesz musiała się kłaść z powrotem.
>śniadanko-płatki z mlekiem, herbata zielona (nałogowa herbatoholiczka)
>poranna toaleta
>telewizja
>w miedzy czasie nawiną się inne posiłki
>jak nabierze mnie wena to jakieś ćwiczonka powtórkowe z matmy, bo w końcu 3 MIESIĄCE WAKACJI RANY lub coś poczytam
>buszowanie po internetach
>spanie
Chcę do szkoły.

Te słowa brzmią jak jakiś obłęd. Inni pewnie pozabijaliby się nawzajem, żeby chociażby kilka dni odetchnąć.
Trzy miechy wolnego i dzień w dzień istny monoschemat.
Uważacie, że desperacja jest zabawna?

O jeszcze coś mi się przypomniało. Czasem też coś wykreuję ołówkiem.
Po prostu jest mi potrzebny kontakt z rówieśnikami i poznanie dzielnic tego miasta.
I jeszcze jedno.
Skrócono lekcjie mojej siostrze, a więc mama zobowiązana wsiadła do auta i pojechała zostawiając mnie z babcią w domu. No problem. Niedługo potem dzwonek do drzwi. Babcia mnie woła.
''Paulina, bo ty znasz lepiej ten angielski i się dogadasz.''
Serio.
Idę, bo w końcu to ''lepiej'' znaczy ''nic nie umiem''. Czyli jest to równoznaczne z tym, że moje porozumiewanie się w tym języku nie mogłoby dorównać nawet niemowie.
A więc idę dalej. Chwytam się za klamkę...
- Wait.
Dzwonię do mamy. Halo, halo czemu kurna mamy wciąż nie ma. Okazało się, że są to ludzie od kanalizacji, a mamusi wcale nie śpieszyło się mi na pomoc i odwiedziła rodzinę brata. Niby w sprawie jakiegoś ważnego listu. No, ale moment sobie wybrała trafnie.
Dobra Paulina. Głowa wysoko uniesiona. Dasz sobie radę sama. Rezon powrócił. Pełny optymizm.
A tak serio to się cykałam.
Wyłapałam kilka znajomych słów. I na moje marne szczęście odniosłam zwycięstwo. Pokazałam mu co i jak. Zaczęli robić swoje, a ja mogłam jak te wystraszone dziecko uciec do swojego pokoju i modlić się o szybki powrót mamy. Anglicy z takich łamag początkujących muszą mieć niezły ubaw. Ale z drugiej strony wcale mi to nie przeszkadza. Lubię to, bo to taka nowość. Gdy wpadnie mi to w nawyk-już takiej frajdy z tego za nic nie wyciągnę później.
Napisałam więcej niż wcześniej planowałam.
Z góry przepraszam, ale od początku zawartościom tych wpisów przypisałam miano ''nicproduktywnegodożycianiewnoszą''.
Także ten. Dziękuję za wytrwałość i chęć do podjęcia się tego przeczytania. Seryjnych wypocin.
Dobranoc.
  • awatar Censored Oxygen: Ja też wyglądałam źle niegdyś, i to wcale nie było aż tak dawno. Teraz stanowczo bardziej dbam o wygląd i nie mam sobie nic do zarzucenia. A co do angielskiego, chyba nauka najszybciej właśnie w praktyce wychodzi. Także życzę jak najwięcej spotkań z "ludźmi od kanalizacji" :D
  • awatar Have a nice dream: Prowadzisz sobie ej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Postawcie się na moim miejscu.
Wyprowadzacie się do UK. I do tej pory czekacie na odzew ze strony szkoły. 3 miesiące wakacji - uwierzcie, że nie ma czego pozazdrościć. A więc zapuszczam korzenie w domu bez jakiegokolwiek rówieśnika.
Czasem zastanawiam się czy w ogóle pójdę do szkoły w tym roku. Monotonia dni to już standard. Jeny.
Btw. dzisiejszy makijaż oczu inspirowałam na podstawie jej oczu. Prościzna, lecz jakiego uroku dodaje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.